Czy radni Gminy Zamość rzeczywiście przeanalizowali dokument, który został im przedstawiony, czy jedynie przyjęli do wiadomości materiał przygotowany przez urząd? Takie pytanie nasuwa się po lekturze „Analizy stanu gospodarki odpadami komunalnymi za 2025 rok”, która została opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej i omówiona podczas prac komisji oraz sesji Rady Gminy.
18 maja 2026 r. dokument analizowała Komisja Budżetu i Rozwoju Gminy. Z protokołu wynika, że po przedstawieniu analizy przez wójta i przeprowadzonej dyskusji komisja nie wniosła żadnych zastrzeżeń do jej treści. Jedyna zgłoszona uwaga dotyczyła problemów z uszkadzaniem pojemników na bioodpady podczas ich opróżniania przez przedsiębiorcę odbierającego odpady. Nie odnosiła się ona jednak do samej treści analizy.
Dwa dni później, podczas posiedzenia Komisji Oświatowo-Społecznej, wójt poinformował radnych, że analiza została wprowadzona do porządku obrad sesji, mimo że przepisy nie nakładają obowiązku jej przedstawiania Radzie Gminy. Jak wyjaśnił, celem było umożliwienie radnym zapoznania się z dokumentem. Z protokołu wynika jednak, że również na tym posiedzeniu nie zgłoszono żadnych pytań ani uwag.
27 maja 2026 r. analiza została przedstawiona podczas XXV sesji Rady Gminy Zamość. Po prezentacji dokumentu przewodniczący rady zapytał radnych, czy mają uwagi lub pytania. Także tym razem nie odnotowano żadnej dyskusji dotyczącej treści opracowania. Przewodniczący Komisji Budżetu i Rozwoju poinformował jedynie, że komisja wcześniej zapoznała się z analizą i nie zgłosiła do niej zastrzeżeń.
Tymczasem lektura opublikowanego dokumentu prowadzi do wniosku, że zawiera on szereg uchybień, które powinny zostać zauważone już na etapie jego opiniowania. Na stronie tytułowej widnieje data „Zamość, kwiecień 2025 r.”, choć analiza obejmuje okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2025 r. i zgodnie z ustawą o utrzymaniu czystości i porządku w gminach powinna zostać sporządzona do 30 kwietnia 2026 r. Taka data jest więc oczywiście niezgodna z chronologią sporządzenia dokumentu.
To jednak nie jedyna wątpliwość. Analiza zawiera rozdział poświęcony gospodarce ściekowej, mimo że art. 9tb ustawy określa zakres analizy wyłącznie w odniesieniu do gospodarki odpadami komunalnymi. W dokumencie znajdują się również odniesienia do nieaktualnych rozwiązań prawnych, a przedstawiony poziom przygotowania do ponownego użycia i recyklingu odpadów komunalnych wynoszący 56,04% nie został poparty metodologią ani wyliczeniami umożliwiającymi jego niezależną weryfikację. Z kolei proste obliczenie na podstawie części danych zamieszczonych w analizie prowadzi do innego wyniku, co rodzi dodatkowe pytania o sposób sporządzenia opracowania.
Wątpliwości budzi również brak refleksji nad formalną jakością dokumentu. Skoro analiza została skierowana pod obrady komisji, a następnie przedstawiona całej Radzie Gminy, należałoby oczekiwać, że radni zwrócą uwagę przynajmniej na oczywiste błędy redakcyjne i formalne. Tymczasem z protokołów wynika, że nie padło ani jedno pytanie dotyczące błędnej daty sporządzenia dokumentu, jego zgodności z obowiązującymi przepisami czy sposobu wyliczenia kluczowych wskaźników.
Dodatkowe wątpliwości budzą również informacje dotyczące funkcjonowania systemu gospodarowania odpadami. W analizie zapisano, że „w roku ubiegłym nie stwierdzono właścicieli nieruchomości, którzy nie zawarli umów”, co sugeruje pełną szczelność systemu i brak przypadków wymagających interwencji gminy. Kilka akapitów dalej ten sam dokument wskazuje jednak, że w wyniku działań kontrolnych w 2025 roku wysłano 106 wezwań do złożenia deklaracji lub jej korekty, a efektem tych działań było złożenie aż 1 197 nowych lub skorygowanych deklaracji o wysokości opłaty za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Dokument nie wyjaśnia, czego dotyczyły przeprowadzone kontrole, ilu właścicieli nieruchomości nie dopełniło obowiązków ustawowych ani dlaczego konieczne było kierowanie wezwań, skoro wcześniej stwierdzono, że takich przypadków nie było. Taka konstrukcja analizy może sprawiać wrażenie wewnętrznej niespójności i wymaga wyjaśnienia. Mimo to zarówno podczas posiedzeń komisji, jak i w trakcie sesji Rady Gminy, nie odnotowano żadnych pytań radnych odnoszących się do tej rozbieżności ani próby wyjaśnienia przedstawionych danych.
Nie chodzi wyłącznie o pojedynczą omyłkę redakcyjną. Oficjalny dokument opublikowany w Biuletynie Informacji Publicznej powinien być rzetelny, zgodny z obowiązującym stanem prawnym i poddany starannej weryfikacji przed jego upublicznieniem. Tymczasem przebieg prac komisji i sesji rady wskazuje, że analiza została przyjęta bez krytycznej oceny jej zawartości.
Sprawa ta rodzi szersze pytanie o sposób wykonywania funkcji kontrolnej przez Radę Gminy. Jeżeli dokument zawierający dostrzegalne nieścisłości formalne i merytoryczne nie wywołuje żadnej dyskusji ani pytań ze strony radnych, trudno nie postawić pytania, czy analiza rzeczywiście została przez nich wnikliwie przeczytana i oceniona przed przedstawieniem jej mieszkańcom jako oficjalnego dokumentu gminy.




