Weekendowy odpoczynek w ogrodzie zamiast relaksu przynosi rozstrój nerwowy – alarmuje jeden z mieszkańców miejscowości Płoskie (gmina Zamość). Powodem jest ciągły hałas maszyn startujących z pobliskiego lotniska w Mokrem. Mężczyzna publicznie wezwał wójta do interwencji i zaprosił go na filiżankę kawy w huku silników. Odpowiedź włodarza gminy jest jednak bezkompromisowa: urzędowo nic nie da się zrobić.
„Chcę po prostu spokoju” – głos mieszkańca Płoskiego
Problem dotyczy działalności Aeroklubu Ziemi Zamojskiej, który zarządza lotniskiem Zamość-EPZA w Mokrem. Według relacji starszego mieszkańca Płoskiego, intensywność lotów w dni wolne od pracy uniemożliwia normalne funkcjonowanie.
– Jako mieszkaniec m. Płoskie proszę Pana Wójta o spowodowanie, aby chociaż przez weekendy samoloty aeroklubu w Mokrem dały spokojnie odpocząć po całym tygodniu. Jest nie do zniesienia ciągły warkot nisko latających samolotów – żali się mężczyzna w oficjalnej korespondencji.
Mieszkaniec pyta wprost, dlaczego maszyny upodobały sobie przestrzeń akurat nad jego miejscowością, omijając m.in. Pniówek czy Hubale.
– Zapraszam Pana Wójta na kawę do siebie i w „spokoju” na zewnątrz przy kawie porozmawiajmy. Nie tylko ja mam tego dość, inni to samo mówią. Mam już swój wiek i mam dość tego. Po prostu chcę spokoju. Pan jako władza niech wpłynie na ten problem – apeluje.
Wójt odpowiada: „Nie jestem zwolennikiem pustych obietnic”
Odpowiedź wójta gminy Zamość okazała się chłodnym kubełkiem wody wylanym na rozgrzane emocje mieszkańców. Włodarz otwarcie przyznał, że na poprawę sytuacji nie ma co liczyć, ponieważ gmina nie ma w tej kwestii żadnych narzędzi prawnych.
– Moja odpowiedź na poruszony w korespondencji problem zapewne nie będzie taką, jakiej Pan oczekuje. Nie mam żadnych kompetencji prawnych do podejmowania rozmów i innych działań w zakresie ograniczenia funkcjonowania lotniska w soboty i niedziele – tłumaczy wójt, dodając, że nie chce prowadzić „udawanych działań”.
Wójt przypomniał, że aeroklub to niezależne stowarzyszenie prowadzące szeroką działalność szkoleniową, sportową i turystyczną, a samo lotnisko jest zarejestrowane w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Kluczowe znaczenie ma tu geografia i układ pasa startowego – to on determinuje, że to właśnie nad Mokrem i Płoskiem samoloty latają najniżej.
Kto ma klucz do rozwiązania problemu?
Z wyjaśnień urzędu gminy wynika, że ewentualne pretensje mieszkańcy powinni kierować pod zupełnie inny adres. Teren lotniska nie należy bowiem do gminy.
Właścicielem gruntu jest Powiat Zamojski. To Zarząd Powiatu, na czele ze starostą Stanisławem Grześko, podpisał z aeroklubem umowę dzierżawy, która w ogóle umożliwia legalne funkcjonowanie bazy lotniczej w Mokrem.
Wójt zapewnił na koniec, że nie bagatelizuje problemu uciążliwego hałasu, jednak brak „mocy sprawczej” uniemożliwia mu podjęcie jakichkolwiek skutecznych kroków. Wygląda więc na to, że mieszkańcom Płoskiego pozostaje albo przywyknąć do weekendowego huku, albo szukać pomocy bezpośrednio we władzach powiatu lub u władz aeroklubu.
źródło: UG Zamość





Tak — mieszkaniec okolicy ma prawo odnieść się do takiej sytuacji i zgłaszać zastrzeżenia dotyczące hałasu z lotów.
W Polsce obowiązuje zasada ochrony przed nadmiernym hałasem, także w przypadku działalności lotniczej (np. aerokluby, lotniska sportowe). Masz kilka możliwości działania:
1. Prawo do skargi
Możesz złożyć skargę lub wniosek do:
zarządzającego lotniskiem lub Aeroklub Polski (jeśli dotyczy aeroklubu),
lokalnego urzędu gminy/miasta,
Inspekcji Ochrony Środowiska,
Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.
2. Hałas lotniczy a przepisy
Hałas z lotów jest regulowany normami środowiskowymi. Jeśli jest przekraczany lub uciążliwy, może być podstawą do:
pomiarów hałasu,
ograniczenia lotów,
wprowadzenia godzin ciszy operacyjnej.
3. Prawo do informacji i reakcji
Jako mieszkaniec masz prawo:
pytać o harmonogram lotów,
żądać wyjaśnień,
4. Co warto zrobić praktycznie
zapisywać daty i godziny najbardziej uciążliwych lotów,
nagrać hałas (jeśli to możliwe),
sprawdzić, czy są ustalone trasy lub godziny lotów,
złożyć pisemną skargę z opisem sytuacji.
Ma Pan rację, zgłaszając sprawę. Działalność komercyjna aeroklubu nie może zakłócać Pana spokoju. Warto wykonać dokumentację (np. zdjęcia lub nagrania samolotów) oraz wnioskować o przeprowadzenie kontroli norm hałasu.