Ostatnie posiedzenie Rady Społecznej przy SP ZOZ w Szczebrzeszynie, zamiast stać się polem debaty wyłącznie o trudnej sytuacji finansowej szpitala, stało się tłem dla głośnego sporu wizerunkowego. Burmistrz Szczebrzeszyna, Rafał Kowalik, wystosował publiczne żądanie do Starosty Zamojskiego, Stanisława Grześki, dotyczące sposobu dokumentowania jego obecności na oficjalnych wydarzeniach.
Podczas spotkania dyrekcja szpitala przedstawiła dramatyczny raport: placówka znajduje się w sytuacji kryzysowej. Głównymi przyczynami są brak rządowego finansowania na wzrost wynagrodzeń oraz opóźnienia w płatnościach z NFZ za świadczenia nielimitowane. Mimo tak poważnej tematyki oraz uroczystego pożegnania Naczelnej Pielęgniarki, Krystyny Pilip, przechodzącej na emeryturę po 40 latach pracy, uwaga opinii publicznej przeniosła się na kwestie estetyczno-wizerunkowe.
Burmistrz Rafał Kowalik w oficjalnym komentarzu zarzucił służbom prasowym Starostwa Powiatowego celowe pomijanie jego wizerunku. Włodarz Szczebrzeszyna twierdzi, że od dwóch lat jest kadrowany w sposób utrudniający identyfikację (z boku lub z profilu) lub wręcz wycinany ze zdjęć, na których widnieją inni uczestnicy spotkań. Burmistrz zażądał „obiektywnego i jednakowego traktowania wszystkich uczestników życia publicznego”, sugerując, że dobór materiałów fotograficznych przez Starostwo może nie być przypadkowy.
Interwencja burmistrza wywołała natychmiastową reakcję internautów. Część mieszkańców nie kryje oburzenia priorytetami włodarza. W jednym z popularnych komentarzy czytamy, że w obliczu problemów z drogami i inwestycjami, robienie „sprawy publicznej” z kąta nachylenia aparatu podczas sesji zdjęciowej jest nieporozumieniem. „Samorząd to nie sesja zdjęciowa ani profil na Facebooku” – pointują mieszkańcy, sugerując, że walka o „pełnię majestatu” na zdjęciu przesłoniła realne problemy gminy i szpitala.




