Na Lubelszczyźnie trwają spory o pamięć: Grabowiec pamięta swoich sąsiadów, w Szczebrzeszynie i Niedrzwicy Dużej wybuchają kontrowersje wokół tablic pamięci

Gdy w Grabowcu proces upamiętnienia dawnych mieszkańców przebiega w atmosferze zgody i wspólnoty, w Szczebrzeszynie i Niedrzwicy Dużej inicjatywy upamiętniające społeczność żydowską i ich tragiczny los spotykają się z oporem, wywołując lokalne spory polityczne i społeczne.

W Grabowcu wójt Bartosz Popek odebrał 7 stycznia w Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie tablicę upamiętniającą żydowską społeczność, która współtworzyła historię regionu od XVI w., a niemal całkowicie została zgładzona po likwidacji getta w 1942 r. i wywieziona do Sobiboru. Akcja upamiętnienia – realizowana w ramach programu Marszałka Jarosława Stawiarskiego – przebiegła bez protestów i w duchu wspólnej pamięci o sąsiadach sprzed wojny.

Zupełnie inny klimat panuje w Szczebrzeszynie. Zapowiedź burmistrza Rafała Kowalika o zawieszeniu tablicy przy Domu Kultury (dawnej synagodze) wywołała burzliwą dyskusję na Facebooku, w którą włączyli się także działacze polityczni. Radni zarzucili burmistrzowi pomijanie Rady Miasta w procedurze, twierdząc, że temat był jedynie skrótowo poruszany na komisjach. Pod naporem krytyki burmistrz usunął swój wpis z Facebooka. Kowalik odpiera zarzuty, podkreślając, że „historii się nie zmieni”, i przypomina, że przed wojną Żydzi stanowili ponad połowę mieszkańców Szczebrzeszyna oraz że upamiętnienie jest wyrazem szacunku dla ich pamięci i tragedii Akcji „Reinhardt”.

Podobne napięcia obserwowane są także w Niedrzwicy Dużej, gdzie 21 stycznia 2026 roku odbyła się uroczystość odsłonięcia tablicy poświęconej pamięci miejscowej społeczności żydowskiej – ofiar Holocaustu, wymordowanej przez okupanta niemieckiego podczas II wojny światowej. Choć wydarzenie zorganizowano oficjalnie i zgodnie z planami, inicjatywa spotkała się z krytycznymi głosami części mieszkańców, którzy kwestionowali zarówno pomysł umieszczenia tablicy, jak i sposób konsultacji społecznych przy jej lokalizacji. Dyskusje o upamiętnieniach pokazują, jak trudny i wciąż żywy jest proces przywracania pamięci o wielokulturowej przeszłości regionu, nawet w gminach, które – podobnie jak Niedrzwica Duża – liczą kilkanaście tysięcy mieszkańców i gdzie pamięć o sąsiedztwie sprzed wojny była przez dziesięciolecia zaniedbywana.

Foto: UG Grabowiec

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top