Czy kłamcy mogą pełnić jakiekolwiek publiczne funkcje? Czy można im zaufać w najdrobniejszych sprawach?
Nie jestem naiwniakiem. Piszę o polityce od lat i wyleczyłem się dawno z wiary, że w polityce przeważa dobro, szlachetność i czystość. Nie żebym od razu był wyznawcą serialu „House of Cards”, który powinien nazywać się „House of evil and cynicism” i z pewnością wygładził podłoże pod hasło Trumpa „osuszmy bagno Waszyngtonu”. Polityka jest jednak bagnem. Mułem, w który w imieniu wyborców ( i za nasze pieniądze) mają wchodzić nasi przedstawiciele by nam […]















