Dziś mija dokładnie 70 lat od tragicznych i przełomowych wydarzeń Poznańskiego Czerwca 1956 roku. 28 czerwca stolica Wielkopolski i cała Polska oddają hołd bohaterom pierwszego w powojennej historii kraju masowego buntu robotniczego przeciwko narzuconej komunistycznej dyktaturze.
Wszystko zaczęło się w czwartkowy poranek, 28 czerwca 1956 roku o godzinie 6:30, gdy w Zakładach im. Józefa Stalina (ZISPO – przedwojenne i obecne zakłady H. Cegielskiego) zawyły syreny. Zmęczeni dramatycznymi warunkami bytowymi, rażącą niesprawiedliwością i ignorowaniem postulatów płacowych robotnicy wyszli na ulice w niemym, godnym marszu. Na czele pochodu szły kobiety – robotnice szlifujące pudła wagonów, ubrane w nędzne ubrania i drewniaki. Wkrótce do protestu dołączyło niemal całe miasto, a hasła ekonomiczne szybko ustąpiły miejsca politycznym żądaniom wolności, demokracji i wyjścia wojsk sowieckich z Polski.
Zryw, który przerodził się w dwudniowe walki uliczne, został krwawo stłumiony przez regularne oddziały wojska i pancerne dywizje ściągnięte na rozkaz komunistycznych władz. Historyczne bilanse śledztwa Instytutu Pamięci Narodowej mówią o co najmniej 58 ofiarach śmiertelnych, wśród których symbolem stał się trzynastoletni Romek Strzałkowski. Setki ludzi zostało rannych, a tysiące poddano brutalnym represjom i przesłuchaniom.
„Poznański Czerwiec ’56 udowodnił wolnemu światu, że polscy robotnicy nie zrezygnowali z walki o elementarną ludzką godność i suwerenność ojczyzny. Stał się on też fundamentem pod kolejne zrywy z lat 1970, 1976 oraz narodziny Solidarności w 1980 roku.”
Dzisiejsze, uroczyste obchody tej okrągłej, 70. rocznicy rozpoczęły się tradycyjnie o godzinie 6:00 rano przed bramą Fabryki Pojazdów Szynowych H. Cegielski. Przez cały dzień kwiaty składane są w miejscach uświęconych krwią poznaniaków: na ul. Kochanowskiego, przy dawnej zajezdni na ul. Gajowej czy na Skwerze Trzech Tramwajarek. Ze względu na panujące w ten weekend ekstremalne, afrykańskie upały, organizatorzy przenieśli główne, wieczorne uroczystości państwowe z udziałem prezydenta Karola Nawrockiego i europejskich przywódców z placu Mickiewicza do klimatyzowanej Auli Uniwersyteckiej UAM, dbając przede wszystkim o bezpieczeństwo ostatnich żyjących świadków tamtych dni.
Foto: IPN




