Rolnicy pikietowali przed Urzędem Wojewódzkim w Lublinie. „Nie chcemy blokować dróg”

Kilkudziesięciu rolników z całego województwa pikietowało przed Lubelskim Urzędem Wojewódzkim. Delegacja spotkała się też z wojewodą, któremu wręczono postulaty. Umówiono się także na spotkanie, które poświęcone będzie problemom w rolnictwie.

W piątek, 14 listopada, w całym kraju rozpoczęły się rolnicze protesty. Jest to reakcja na coraz większe problemy polskiego rolnictwa, wynikające m.in. z importu produktów z Ukrainy oraz polityki rolnej Unii Europejskiej, w tym umowy z krajami Mercosur. W wielu województwach na drogi wyjechały traktory, jeżeli chodzi o Lubelszczyznę, zgromadzenie zorganizowano przez budynkiem Urzędu Wojewódzkiego w Lublinie.

Jak wyjaśniali w rozmowie z nami organizatorzy, w tym przypadku nie jest to tak naprawdę protest, lecz pikieta, której celem jest zasygnalizowanie rządzącym, że drastycznie spada opłacalność produkcji rolnej, w wyniku czego wielu rolników zaczyna walczyć o przetrwanie. Rolnicy zapewnili, iż nie chcą blokować dróg, a tym samym utrudniać życia mieszkańcom. Przy czym zastrzegli, że jeżeli rząd nie zacznie reagować na problemy, wówczas ich działania przybiorą ostrzejszą formę.

Na ul. Spokojnej zgromadziło się kilkudziesięciu rolników z całego regionu. Przeważali przedstawiciele powiatu hrubieszowskiego, byli też pojedyncze osoby m.in. z powiatów łukowskiego czy bialskiego. Przez kilkadziesiąt minut przedstawiano problemy, z jakimi na co dzień zmaga się polskie rolnictwo, w międzyczasie prowadzono także działania edukacyjne.

Przechodniom rozdawano ulotki zachęcające do większej świadomości konsumenckiej, a tym samym kupowania polskiej zdrowej żywności. Delegacja rolników udała się też na spotkanie do wojewody, któremu wręczono postulaty oraz worek zboża z napisem „IV rata podatku rolnego”.

Przychodzimy po raz kolejny, gdyż uważamy, że zbyt mało się dzieje na rzecz poprawy sytuacji na wsi. W wyniku tego niestety będziemy zmuszeni zaostrzać protest, choć byśmy tego bardzo nie chcieli. Dziś nie chcemy utrudniać ludziom życia, bo nie o to chodzi. Chodzi o to, aby ktoś zauważył nasz problem. Rząd coś mówi, nie twierdzimy, że źle, lecz z realizacją jest naprawdę słabo. Nie ma efektów wymiernych. My naprawdę jesteśmy w dramatycznej sytuacji, a będzie chyba jeszcze gorzej – powiedział jeden z rolników.

Pikietujący w trakcie blisko godzinnej rozmowy z wojewodą wyjaśnili dokładnie, z czym na co dzień muszą się zmagać. Zaproponowali też rozwiązania, jakie wg. nich mogłyby polepszyć sytuację polskiego rolnictwa. Wojewoda umówił się z nimi na zorganizowanie spotkania w Hrubieszowie, w którym weźmie też udział wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Małgorzata Gromadzka. Jak podkreślono, pochodzi ona z naszego regionu więc zna występujące tu problemy, do tego jest pełna zapału do pracy.

źródło: https://www.facebook.com/lublin112

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top