Jerzy Popiełuszko – kapłan niezłomny

Swoją działalność oparł na sentencji: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj”. Niezłomny kapelan Solidarności stał się na zawsze symbolem walki ze zbrodniczym systemem.

14 września 1947 urodził się Jerzy Popiełuszko, kapelan „Solidarności”, zamordowany przez służby bezpieczeństwa PRL, błogosławiony Kościoła katolickiego.

Po maturze, w 1965 roku wstąpił do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Warszawie. Już po pierwszym roku studiów został  skierowany do obowiązkowej zasadniczej służby wojskowej. Odbywał ją w jednostce dla kleryków o zaostrzonym rygorze, co było elementem represji wobec Kościoła w Polsce. Tam Jerzy Popiełuszko zderzył się z pierwszymi szykanami. Fizyczne tortury źle wpłynęły na zdrowie kleryka, który ledwo uszedł z życiem.

W 1972 roku otrzymał święcenia kapłańskie z rąk Prymasa Tysiąclecia kardynała Stefana Wyszyńskiego. – Młody Popiełuszko nie był człowiekiem szczególnie wyróżniającym się – podkreślał Wojciech Dmochowski w audycji „Mieć 19 lat”. – Lubił słuchać ludzi i im pomagać, ale nie był kimś kto się wybijał, o kim można powiedzieć, że zapowiada się na wielkiego kapłana.

Dopiero podczas karnawału Solidarności i stanu wojennego stał się znanym księdzem. W czerwcu 1980 roku został wikariuszem w kościele św. Stanisława Kostki. Wówczas narodziła się także idea mszy za Ojczyznę, które stawały się demonstracjami sprzeciwu wobec władz.

Wykazywał się niezłomnością w głoszonych poglądach. Pomagał represjonowanym, był wsparciem dla robotników i ich rodzin. Władze PRL uznały jego działalność za szkodliwą dla systemu komunistycznego.

19 października 1984 ks. Jerzy odprawiał mszę w parafii Świętych Polskich Braci Męczenników w Bydgoszczy. Podczas powrotu do Warszawy samochód prowadzony przez Waldemara Chrostowskiego, został zatrzymany przez funkcjonariuszy bezpieki, ubranych w mundury drogówki. Esbecy uprowadzili zarówno księdza, jak i Chrostowskiego. Kierowcy udało się uciec, a ksiądz Jerzy Popiełuszko został zamordowany.

źródło: polskieradio24.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top