Krzysztof Gałaszkiewicz od lutego przestanie pełnić funkcję dyrektora oddziału Agencji Modernizacji i Restrukturyzacji Rolnictwa w Lublinie. – To moja decyzja – mówi. Jego następcą będzie znany działacz PSL.
Gałaszkiewicz dyrektorem lubelskiego oddziału ARiMR został w styczniu 2016 roku. To działacz Prawa i Sprawiedliwości. W ostatnich wyborach parlamentarnych startował do Sejmu z okręgu chełmskiego, ale mandatu nie zdobył.
W poniedziałek był w centrali ARiMR w Warszawie. – Ja jestem człowiekiem koncyliacyjnym, uzgodniłem z prezesem Agencji, że odchodzę na własną prośbę, za porozumieniem stron – mówi Jawnemu Lublinowi wciąż jeszcze urzędujący dyr. Gałaszkiewicz, który nie ukrywa, że do odejścia skłoniła go zmiana władzy w Polsce. – Tam, gdzie mnie nie chcą, ja się stołka kurczowo nie będę trzymał – dodaje.
„Dyrektorzy się zmieniają, Agencja zostaje”
Dyr. Gałaszkiewicz podkreśla, że przez osiem lat jego rządów, lubelski oddział ARiMR zakontraktował na obszary wiejskie 19 mld zł, a fizycznie do rolników trafiło 18 mld zł. W Lublinie i 20 biurach powiatowych pracuje w sumie 1000 osób.
– Moja misja się kończy, ja jestem z niej zadowolony. Agencja jest potężną instytucją, niech ktoś młodszy weźmie za nią teraz odpowiedzialność. Dyrektorzy się zmieniają, Agencja zostaje – podsumowuje swoje rządy Gałaszkiewicz.
Odchodzący dyrektor jest jednocześnie radnym sejmiku województwa lubelskiego (klub PiS). W przypadku gdyby to prezes ARiMR chciał go odwołać z zajmowanego stanowiska, musiałby uzyskać na to zgodę sejmiku. W przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron, nie ma takiej konieczności.
Wiadomo już, że taka ścieżka będzie potrzebna w przypadku klubowego kolegi Gałaszkiewicza – radnego Marka Wojciechowskiego. Jest on p.o. dyrektorem oddziału terenowego Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa w Lublinie, innej państwowej instytucji podległej nowemu ministrowi rolnictwa Henrykowi Smolarzowi, działaczowi lubelskiego PSL. Jak pisaliśmy w piątek, mimo że wniosek o odwołanie Wojciechowskiego trafił do sejmiku województwa już 19 stycznia, to nie został wprowadzony pod obrady piątkowej sesji. Upomniał się o to radny Grzegorz Kapusta z PSL, ale jego wniosek o dodanie tego punktu do porządku nie przeszedł. Najprawdopodobniej sprawa wróci podczas lutowej sesji.
Wiemy, kto będzie następcą
Niemal pewne jest, że miejsce Gałaszkiewicza w ARiMR zajmie znany działacz PSL Andrzej Romańczuk (na zdjęciu poniżej), starosta włodawski. Pozostałe trzy stanowiska zastępcy dyrektora oddziału ARiMR mają zostać rozdzielone wśród koalicjantów.
Zgodnie z ostatnim oświadczeniem majątkowym, w 2022 roku Gałaszkiewicz zarobił w ARiMR 234,5 tys. zł, co daje około 19,5 tys. zł miesięcznie. Z kolei Romańczuk jako starosta w tym samym roku miał dochód w wysokości 150 tys. zł (ok. 12,5 tys. zł miesięcznie). Ale zdecydowanie większe pieniądze zarabia na prowadzeniu gospodarstwa rolnego (niespełna 119 ha) – było to 716 tys. zł przychodu (267 tys. dochodu). Wśród licznych maszyn rolniczych starosta wymienia m.ni. ciągnik John Deere z 2017 roku o wartości prawie 0,5 mln zł.
Na zdjęciu: Krzysztof Gałaszkiewicz (PiS) lubelskim oddziałem ARiMR rządzi nieprzerwanie od ośmiu lat. Nie ukrywa, że w kwietniu będzie ponownie z listy PiS kandydował do sejmiku wojewódzkiego. Jest też pełnomocnikiem PiS w powiecie zamojskim.
Źródło: Jawny Lublin
Fot. Facebook/ Krzysztof Gałaszkiewicz




