Brak świateł mijania był tylko wierzchołkiem góry lodowej. Zamojscy policjanci zatrzymali 41-letnią kobietę, która prowadziła luksusowego mercedesa, mając w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Teraz o jej dalszym losie zadecyduje sąd.
Do zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 marca 2026 roku na ulicy Reja w Zamościu. Kilka minut po godzinie 23:00 uwagę patrolu przykuł osobowy mercedes, który poruszał się w całkowitych ciemnościach bez włączonych świateł. Mundurowi natychmiast zatrzymali pojazd do kontroli, nie podejrzewając jeszcze, jak poważny będzie jej finał.
Woń alkoholu i 2 promile
Już w momencie otwarcia drzwi pojazdu policjanci nie mieli wątpliwości co do stanu trzeźwości kierującej. Od 41-letniej mieszkanki powiatu zamojskiego wyraźnie wyczuwalny był alkohol. Badanie alkomatem potwierdziło przypuszczenia funkcjonariuszy – urządzenie wskazało prawie dwa promile alkoholu w organizmie kobiety.
Surowe konsekwencje
Podróż dla 41-latki zakończyła się na komendzie, a jej samochód został przekazany członkowi rodziny. Policjanci od razu zatrzymali kobiecie prawo jazdy. Wkrótce usłyszy ona zarzuty za przestępstwo kierowania pojazdem w stanie nietrzeźwości oraz odpowie za wykroczenie drogowe, jakim była jazda bez wymaganych świateł.
Co grozi 41-latce?
Zgodnie z przepisami, za jazdę na tzw. „podwójnym gazie” grożą surowe kary:
Zgodnie z przepisami, za jazdę na tzw. „podwójnym gazie” grożą surowe kary:
- pozbawienie wolności do lat 3,
- sądowy zakaz prowadzenia pojazdów,
- wysoka kara finansowa (świadczenie pieniężne na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej).
Policja po raz kolejny apeluje o rozsądek: każda ilość alkoholu w organizmie kierowcy stanowi śmiertelne zagrożenie dla wszystkich uczestników ruchu drogowego.
źródło: KMP Zamość




