Leszek Miller krytykuje działania wobec TK. „Państwo prawne nie funkcjonuje na zasadzie: kto ma policję, ten ma rację”

Leszek Miller, były premier i były przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej, w komentarzu dotyczącym sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego zakwestionował powoływanie się na „stan wyższej konieczności konstytucyjnej”. Jego zdaniem polityczna potrzeba działania nie może zastępować podstawy prawnej.

Miller odwołuje się do art. 7 Konstytucji, zgodnie z którym organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa. Argumentuje, że przywołana „konieczność konstytucyjna” nie daje samodzielnego uprawnienia do odsuwania kierownictwa Trybunału.

„To, kto aktualnie kontroluje budynek i serwery, to kwestia faktu, a nie prawa. Państwo prawne nie funkcjonuje jednak na zasadzie »kto ma policję, ten ma rację«” — pisze były premier.

Autor ostrzega również przed stworzeniem precedensu, z którego mogłyby korzystać kolejne władze. W jego ocenie uzasadnianie odstępstw od prawa potrzebą ratowania instytucji może prowadzić do dalszego osłabienia zasad państwa prawnego.

„Dziś »stan wyższej konieczności« ma służyć »uratowaniu Trybunału«. Jutro ktoś inny może uznać, że wyższa konieczność wymaga zawieszenia kogoś innego”.

Komentarz Millera stanowi krytyczną ocenę polityczną i prawną wydarzeń, a nie sądowe rozstrzygnięcie ich legalności.

Leszek Miller był premierem Polski w latach 2001–2004. Wcześniej pełnił funkcje ministerialne, kierował SLD, był posłem na Sejm, a w latach 2019–2024 posłem do Parlamentu Europejskiego. Jego rząd prowadził końcowy etap negocjacji dotyczących przystąpienia Polski do Unii Europejskiej.

Źródło: komentarz Leszka Millera opublikowany przez autora na jego profilu na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Top