Jedna miłość dla wszystkich [ słowo na niedzielę ]

„Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi».” J 16, 12-15

Można zacząć dzisiaj od słów Jezusa – wiele mam Wam do powiedzenia, ale znieść nie możecie i skończyć pisanie To zdanie perfekcyjnie pasuje do dnia uroczystości Najświętszej Trójcy. Jednak od momentu posłania Ducha Świętego do ludzi, także do mnie, mogę napisać kilka zdań, w których podzielę się prawdą, do której stale staram się przybliżać.
Chrystus mówi, że wszystko, co ma Ojciec, należy także do Syna Bożego.

Tak sobie myślę, że wszystkim jest Bóg i On dał siebie ludziom poprzez zejście na ziemię w osobie Jezusa oraz poprzez posłanie Ducha Świętego. Paradoksalnie ludzie często potrafią narzekać, że czegoś nie mają. Przykre jest to, że ktoś nie widzi, że w zasięgu serca ma WSZYSTKO!
Gdy człowiek w jedności z Bogiem zacznie patrzeć na świat, to spostrzeże, że otrzymał tak wiele (przyroda, góry, morze, jeziora, rzeki, ptaki, zwierzęta itd.) i wychwala swojego Stwórcę.

Przeczytaj poniższy fragment i wyobraź sobie stwarzanie świata przez Trójcę Świętą.

„Gdy niebo umacniał, z Nim byłam, gdy kreślił sklepienie nad bezmiarem wód; gdy w górze utwierdzał obłoki, gdy źródła wielkiej Otchłani umacniał, gdy morzu ustawiał granice, by wody z brzegów nie wystąpiły; gdy ustalił fundamenty ziemi. I byłam przy Nim mistrzynią, rozkoszą Jego dzień po dniu, cały czas igrając przed Nim. Igrając na okręgu ziemi, radowałam się przy synach ludzkich.” Prz 8, 27-31

Tak się składa, że za chwilę podczas wakacji będziesz mógł kontemplować przyrodę i całe piękno stworzenia w przeróżnych miejscach w Polsce i na świecie. Niech te momenty zbliżają Cię do Boga. Może także poznasz nowych ludzi. Zobacz w tym fragmencie także moment rozradowania się Boga przy stwarzaniu człowieka, który jest koroną stworzenia.

„Gdy patrzę na Twe niebo, dzieło palców Twoich,
na księżyc i gwiazdy, które Ty utwierdziłeś:
Czym jest człowiek, że o nim pamiętasz,
czym syn człowieczy, że troszczysz się o niego?” Ps 8, 5

Wczoraj mój ubogi przyjaciel po mocnym wypiciu powiedział z wielkim zdumieniem: po co Ty się nami interesujesz? Mówił to z lekką pikanterią Jakoś ciężko było mi wtedy odpowiedzieć, ponieważ Was kocham. Jednak zacząłem mówić, ponieważ tego chcę i Bóg mnie zaprosił na taką drogę odwiedzania Was. Nie chciał w to uwierzyć. Wolał usłyszeć to, co powtarzali mu ludzie setki razy: jesteś śmieciem i nie warto do Ciebie nawet podchodzić.

Po takich słowach z pewnością byłoby mu łatwiej wrócić do picia i życia na ulicy. Jednak, gdy ksiądz nagle pojawia się w trudnych momentach i pokazuje, że warto zawalczyć o siebie, bo ktoś jeszcze interesuje się Tobą, to już trudniej jest, ponieważ wypada o siebie zawalczyć. Westchnijcie w modlitwie za moimi ubogimi przyjaciółmi. Oni są wspaniali i stale trzeba im przypominać, że Bogu zależy na nich. Przypominajcie o tym także swoim bliskim.

‚Bracia: Dostąpiwszy usprawiedliwienia dzięki wierze, zachowajmy pokój z Bogiem przez Pana naszego, Jezusa Chrystusa; dzięki Niemu uzyskaliśmy na podstawie wiary dostęp do tej łaski, w której trwamy, i chlubimy się nadzieją chwały Bożej. Ale nie tylko tym, lecz chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę, wypróbowana zaś cnota – nadzieję. A nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany.” Rz 5, 1-5

Czy dziękujesz Bogu za usprawiedliwienie? Czy zachowujesz z Nim pokój? Czy trwasz w łasce? Czy chlubisz się nadzieją chwały Bożej? Czy potrafisz chlubić się także z ucisków? Czy zauważyłeś już, że poprzez uciski sprawdza się Twoja wytrwałość? Wreszcie, czy widzisz w sobie ogrom miłości w sercu, dzięki Duchowi Świętemu? Wiele jest tych pytań, ale każde może poprowadzić Cię do pięknego dialogu z Bogiem. Porozmawiaj z Nim.

Boże Ojcze, Synu Boży, Duchu Święty, dziękuję za stałe umacnianie mnie w wierze i kierowanie w codziennym życiu. Sam już dawno poddałbym się i nie potrafiłbym czynić dobra. Jednak wciąż odnawia się we mnie miłość i pragnienie dawania siebie ludziom. Ufam, że źródło tej dobroci nie jest we mnie, lecz w Tobie Panie. Dziękuję!

ks. Daniel Glibowski PB

źródło: www.wyplynnaglebie.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top