34 lata temu bandyci zamordowali ks. Popiełuszkę. Niektórzy politycy chcą im dziś przywrócić wysokie emerytury

Późnym wieczorem 19 października 1984 roku trzech funkcjonariuszy służby bezpieczeństwa PRL (Grzegorz Piotrowski, Leszek Pękala i Waldemar Chmielewski) uprowadzają ks. Jerzego Popiełuszkę. Kapelan „Solidarności” zostaje związany, bestialsko skatowany (ma zmiażdżone palce i język – porywacze prawdopodobnie chcieli go wyrwać), wrzucony do worka z kamieniami i zrzucony do Wisły. W 2017 roku ustawa dezubekizacyjna zabrała sprawcom tego okrutnego mordu wysokie SB-eckie emerytury. Niestety niektórzy politycy obiecują ich przywrócenie.

Ks. Grzegorz Kalwarczyk, kanclerz Kurii Metropolitalnej Warszawskiej, który w trakcie identyfikacji zwłok ks. Jerzego Popiełuszki reprezentował stronę kościelną, wspomina, że ciało było tak zmasakrowane, że sprawiło pewne trudności podczas identyfikacji. Palce u rąk i nóg robiły wrażenie jakby były nadgniłe, a wcześniej zmiażdżone. Całe ciało i twarz wydawało się być posiniaczone. Najbardziej sczerniały był nos i okolice oczu. Język przypominał miazgę.

W tzw. procesie toruńskim, toczącym się od 27 grudnia 1984 r. do 7 lutego 1985 r. przed Sądem Wojewódzkim w Toruniu, trzej oficerowie MSW: kpt.Grzegorz Piotrowski (naczelnik wydziału Departamentu IV), por. Leszek Pękala i por. Waldemar Chmielewski zostali oskarżeni i skazani za uprowadzenie, torturowanie i zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki, zaś ich przełożony płk Adam Pietruszka (zastępca dyrektora Departamentu IV MSW) – za sprawstwo kierownicze zbrodni. Finalnie Piotrowski i Pietruszka dostali po 25 lat, Pękala – 15 lat, a Chmielewski – 14 lat.

W 1986 roku w wyniku interwencji Czesława Kiszczaka trzem sprawcomzłagodzono karę: Adamowi Pietruszce karę 25 lat zamieniono na 15 lat, Leszkowi Pękali z 15 lat obniżono do 10 lat, Chmielewskiemu z 14 lat do 8. W grudniu 1987 roku sprawców objęła kolejna amnestia – Pietruszce złagodzono karę z 15 do 10 lat (wyszedł na wolność w 1995 r.); Pękali z 10 do 6 lat, Chmielewskiemu z 8 do 4 lat i 6 miesięcy. Piotrowskiemu zamieniono karę z 25 na 15 lat, wyszedł na wolność 16 sierpnia 2001 roku.

Adam Pietruszka, który wyszedł na wolność w 1995 roku, dostawał potem od III RP emeryturę w wysokości 3,9 tys. zł. Jeszcze więcej, bo po 8 tys. zł miesięcznie, otrzymywał Władysław Ciastoń, który na początku lat 90-tych był oficjalnie oskarżony o podżeganie do zbrodni na ks. Popiełuszce.

W kontekście powyższej historii warto przypomnieć, że niektórzy politycy PO obiecują byłym funkcjonariuszom SB, że jak wrócą do władzy to przywrócą im wysokie uposażenia emerytalne. Przypomnijmy, że w styczniu tego rokugen. Marian Janicki w taki sposób relacjonował spotkanie z Grzegorzem Schetyną: – „Na spotkaniu byłem ja, byli generałowie Marek Dukaczewski i Adam Rapacki. Uzyskaliśmy od przewodniczącego Grzegorza Schetyny zapewnienie, że PO przywróci ustawowo takie emerytury, jakie były kiedyś. PO przygotowała ustawę, która przywróci nam godność„.

W podobnym tonie wypowiadał się wiceprzewodniczący PO – Tomasz Siemoniak. We wrześniu br. na Kongresie Służb Mundurowych w Kołobrzegu ten były minister obrony narodowej zapowiedział, że gdy jego partia wygra wybory to przywróci SB-ekom wysokie emerytury zabrane ustawą dezubekizacyjną.

źródło: niewygodne.info.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Top